Univentures · holding Kontakt
← Wszystkie projekty
Działa Konstrukcje stalowe · B2B

SmartHalls

Broker konstrukcji stalowych. Zapytanie trafia do właściwego wykonawcy, zanim ktokolwiek podniesie słuchawkę.

Zobacz stronę projektu
7 wersji językowych
B2B zapytania z wyszukiwarki

Czym to jest

SmartHalls kojarzy zapytania ze stali z wykonawcami z własnej sieci. Nie produkujemy niczego. Rolą platformy jest rozpoznać, czego klient naprawdę potrzebuje, i skierować sprawę do wykonawcy, który akurat to robi.

Zakres to wszystko, co ze stali: konstrukcje, obiekty przemysłowe, offshore, platformy i ciągi serwisowe, kraty pomostowe, dostawa z montażem. Hale były pierwszym produktem i zostały w nazwie, ale dawno przestały być całym zakresem.

Popyt przychodzi z wyszukiwarki. Serwis działa w siedmiu wersjach językowych, bo zapytanie z Norwegii czy Szwecji wygląda inaczej niż polskie i musi trafić na treść w swoim języku.

Model biznesowy

  • Zarabiamy na dystrybucji zapytania albo na prowizji od zrealizowanego zlecenia. Klient końcowy nie płaci za skojarzenie.
  • Wartość rośnie z szerokością sieci po stronie podaży. Im więcej wykonawców o różnych specjalizacjach, tym mniej zapytań trzeba odrzucić, bo nie ma ich komu przekazać.
  • Koszt pozyskania zapytania jest w większości jednorazowy i leży w treści. Strona napisana raz pracuje latami, a każde kolejne zapytanie z tej samej podstrony kosztuje tyle, co nic.

Gdzie wygrywa AI

  • Pierwszy kontakt. Zapytanie z formularza, maila albo kalkulatora czyta model: rozpoznaje, czy to w ogóle zlecenie, czego dotyczy i jakich informacji brakuje, żeby dało się je przekazać dalej.
  • Rozdzielanie spraw. To samo słowo znaczy co innego w różnych zapytaniach. Rozpoznanie, czy piszący jest klientem, czy wykonawcą oferującym współpracę, dzieje się automatycznie i decyduje o całej dalszej ścieżce.
  • Treść na siedem rynków. Setki podstron produktowych i lokalnych w kilku językach to praca, której mały zespół nie wykonałby ręcznie w rozsądnym czasie.
  • Porządek w danych. Zapytanie ląduje w CRM opisane, z priorytetem i historią, zanim ktokolwiek na nie spojrzy.

Gdzie są ludzie

  • Rozmowa handlowa. Ustalenie zakresu, terminu i ceny to negocjacja, a nie formularz. Robi to człowiek.
  • Relacja z wykonawcą. Kto jest rzetelny, kto dowiezie w terminie i komu można oddać trudne zlecenie, wie się z doświadczenia, nie z bazy danych.
  • Decyzja o warunkach współpracy. Model przygotowuje zaproszenie do sieci, ale warunki podaje właściciel osobiście i to on je zatwierdza.
  • Realizacja. Projekt, produkcja i montaż leżą po stronie wykonawcy. Platforma nie udaje, że robi cokolwiek ze stalą.

Czego nas to nauczyło

Automat, który sam wysyła wiadomości do klientów, wygląda atrakcyjnie do pierwszej pomyłki. Dziś model kwalifikuje i przygotowuje, a wysyłka do klienta wymaga decyzji człowieka. Przepustowość spadła o tyle, ile trzeba na kliknięcie, a ryzyko spadło o rząd wielkości.

Opis pokazuje sposób pracy, nie dane handlowe. Nie podajemy nazw klientów, warunków współpracy ani liczb finansowych.

Chcesz taki system u siebie?

Ten sam sposób pracy wdrażamy w firmach i organizacjach branżowych.

Szkolenia i wdrożenia AI