Univentures · holding Kontakt
← Wszystkie projekty
Działa Świadectwa energetyczne · B2C i B2B

Certyfikatomat

Świadectwo energetyczne zamawiane jak produkt w sklepie. Dokument nadal podpisuje uprawniony człowiek.

Zobacz stronę projektu
24/7 zamówienie bez rozmowy
0 maili wysłanych bez akceptacji

Czym to jest

Certyfikatomat zamienia usługę, która normalnie wymaga kilku telefonów i wizyty, w zamówienie online. Klient podaje dane obiektu, płaci i dostaje gotowy dokument.

Pod spodem jest zwykły sklep i zestaw automatyzacji, które prowadzą zamówienie przez kolejne etapy: kompletowanie danych technicznych, pracę audytora, kontrolę i wysyłkę.

Sens projektu polega na tym, że właściciel nie musi być w środku procesu. Zamówienie potrafi przejść całą drogę bez jego udziału, a on wchodzi tylko tam, gdzie coś odbiega od normy.

Model biznesowy

  • Sprzedaż pojedynczych dokumentów przez sklep, w powtarzalnej cenie, bez wyceny per sprawa.
  • Ruch pochodzi głównie z wyszukiwarki. To sprzedaż, w której nikt nikogo nie zaczepia — klient sam szuka, bo dokument jest mu potrzebny do transakcji.
  • Rentowność bierze się z tego, że koszt obsługi jednego zamówienia prawie nie rośnie wraz z liczbą zamówień. Rośnie tylko praca audytora, a ta jest rozliczana od dokumentu.

Gdzie wygrywa AI

  • Korespondencja z klientem. Pytania o status, terminy i zakres wracają w kółko w tych samych kilkunastu wariantach. Model rozpoznaje, o co chodzi, i przygotowuje odpowiedź w stylu zespołu.
  • Porządek w skrzynce. Wiadomości trafiają do właściwych kategorii spraw, a te wymagające reakcji nie giną między newsletterami.
  • Spójność danych między systemami. Zmiana statusu w jednym miejscu przenosi się tam, gdzie powinna, bez ręcznego przepisywania.
  • Treść pozycjonująca. Kilkadziesiąt stron odpowiadających na realne pytania kupujących powstaje szybciej, niż zdążyłby je napisać zespół.

Gdzie są ludzie

  • Audytor z uprawnieniami. Świadectwo energetyczne podpisuje osoba wpisana do rejestru i bierze za nie odpowiedzialność. Tego nie da się i nie wolno automatyzować.
  • Kontrola jakości. Zanim dokument pójdzie do klienta, ktoś sprawdza, czy dane się zgadzają. Model potrafi przygotować, ale nie ponosi konsekwencji błędu.
  • Zatwierdzanie odpowiedzi. Każda wiadomość przygotowana przez AI czeka na akceptację. Nic nie wychodzi do klienta samo.
  • Sprawy nietypowe. Reklamacje, korekty i sytuacje, w których dokumentacja obiektu nie pasuje do żadnego schematu.

Czego nas to nauczyło

Największy zysk nie przyszedł z modelu, tylko z rozdzielenia statusów. Dopóki „gotowe u audytora" i „wysłane do klienta" były jednym stanem, klienci dostawali wiadomość o realizacji bez pliku. Automatyzacja wzmacnia proces, który jest dobrze opisany, i wzmacnia też jego wady.

Opis pokazuje sposób pracy, nie dane handlowe. Nie podajemy nazw klientów, warunków współpracy ani liczb finansowych.

Chcesz taki system u siebie?

Ten sam sposób pracy wdrażamy w firmach i organizacjach branżowych.

Szkolenia i wdrożenia AI